„Acta Specialia” z lat 1856–1859. Nieznane tło narodzin gnieźnieńskiego Króla Wódek w Czempiniu

Analiza dokumentów Królewskiego Urzędu Landrata w Kościanie z lat 1856–1859, Akt Kościelnych (1857–1859) oraz Prasy Lokalnej (1906)

Historia Bolesława Kasprowicza – wielkiego gnieźnieńskiego tytana pracy, twórcy legendarnej wódki „Podbipięta” oraz likieru „Karp” – w powszechnej świadomości rozpoczyna się w 1888 roku wraz z założeniem jego słynnej fabryki. Jednak prawdziwy fundament pod to potężne, polskie imperium alkoholowe został wylany znacznie wcześniej, w wielkopolskim Czempiniu. Odkryte w archiwach dokumenty Magistratu oraz akta parafialne ujawniają, że narodzinom Bolesława towarzyszyła bezwzględna, urzędowo-policyjna batalia o przetrwanie rodziny, w której główną rolę odegrali jego niezłomni rodzice: kupiec Dionizy Kasprowicz oraz jego żona Salomea z Kuczyńskich.

1. Przenosiny z Głuchowa do Czempinia

Początek udokumentowanej działalności alkoholowej Dionizego Kasprowicza w rejonie Czempinia datuje się na wiosnę 1857 roku. Dokument zarejestrowany pod numerem sprawy 2586/57 nosi nagłówek:

„Schankconcess. für Dionysius Kasprowicz aus Głuchowo hier” (Koncesja na wyszynk dla Dionizego Kasprowicza z Głuchowa tutaj) (27 kwietnia 1857 r.).

Pismo to precyzuje, że prawo do prowadzenia działalności na terenie miasta ma obowiązywać od 1 maja 1857 roku. Wniosek ten został rozpatrzony pozytywnie i odłożony do akt zaledwie dwa dni później (29 kwietnia 1857 r.) pod podpisem burmistrza o nazwisku Wende.

2. Spór o gospodę nr 85 i żądanie 250 talarów kaucji

Jesienią kolejnego roku Dionizy postanowił rozwinąć działalność i wydzierżawić istniejący w mieście obiekt gastronomiczny. Dokument z początku listopada uruchamia nowe postępowanie urzędowe (4 listopada 1858 r.), w którym Magistrat odnotowuje:

„…der Gastwirth Ignaz Persel hat seinen sub no 85 hierelbst belegenen Gasthof…” (…oberżysta Ignaz Persel posiada swoją tu na miejscu zlokalizowaną pod numerem 85 oberżę…).

Kasprowicz zawarł z Perslem umowę na dzierżawę tego obiektu na okres trzech lat. Pruskie władze miejskie stawiają jednak twardy opór finansowy. W oficjalnym piśmie Magistratu (15 grudnia 1858 r.) urzędnicy wprost nazywają Kasprowicza człowiekiem bez majątku („unbemittelt”) i wyliczają, że ma on na utrzymaniu żonę oraz pięcioro dzieci, z których najstarsze ma 16 lat. Urząd wyraża jawną obawę, że z powodu braku kapitału i tak licznej rodziny bliscy Kasprowicza szybko staną się ciężarem dla miejskiej kasy ubogich:

„…womit sogar die öffentliche Armenpflege in Anspruch nehmen müßten…” (…przez co musieliby wręcz skorzystać z publicznej opieki nad ubogimi…).

Aby zablokować Polaka, królewski komisarz rządowy Wende żąda od Kasprowicza wniesienia zaporowej kaucji gotówkowej w wysokości 250 talarów. Dionizy omija tę blokadę, zabezpieczając koncesję tzw. kaucją realną (realia), czyli wpisem na hipotece nieruchomości należącej do Persela, co potwierdza urzędowy aneks (17 grudnia 1858 r.). Mimo że na oficjalnej liście koncesyjnej szynkarzy przy nazwisku Kasprowicz Dionysius (pozycja nr 10) urzędnicy stawiają krzyżyk oznaczający szczególny nadzór (15 grudnia 1858 r.), sprawa zostaje formalnie zatwierdzona przez urząd skarbowy i Magistrat pod koniec listopada (24 i 25 listopada 1858 r.), a ostatecznie zamknięta decyzją o przyznaniu praw na początku kolejnego roku (18 stycznia 1859 r.).

3. Naloty policyjne i cofnięcie koncesji

Gdy finanse nie zdołały zablokować Kasprowicza, do akcji wkracza policja. Oficjalny raport przesłany do Urzędu Landrata w Kościanie (1 grudnia 1859 r.) ujawnia, że w ciągu 1859 roku gospoda Kasprowicza była celem czterech zmasowanych nalotów policyjnych (obław). Policja wkroczyła do lokalu 4 lutego, 21 marca, 27 maja oraz 22 czerwca 1859 roku. Raport z rozczarowaniem stwierdza jednak, że akcje te:

„…sollten jedoch nicht gelingen…” (…nie przyniosły jednak skutku…).

Mimo braku dowodów z obław, Magistrat decyduje się na radykalny krok. W oficjalnym protokole (16 lipca 1859 r.) oznajmia Dionizemu:

„…dass ihm vom 1. Januar 1860 ab das Recht zum Betriebe der Gast und Schankwirthschaft nicht mehr ertheilt werden wird…” (…że od 1 stycznia 1860 roku prawo do prowadzenia działalności gastronomicznej i wyszynku nie zostanie mu już przyznane…).

Do tego czasu jego biznes ma być jedynie „tolerowany”, a urząd kategorycznie zabrania mu przyjmowania nowych czeladników i uczniów. Aby podeprzeć tę decyzję, Magistrat zamyka śledztwo obyczajowe protokołem (16 grudnia 1859 r.), w którym oskarża się Kasprowicza o to, że w jego lokalu dochodziło do awantur, a gości przyjmowano w tylnej izbie („hinteren Stube”) w czasie trwania niedzielnych nabożeństw („während des Gottesdienstes”). Sprawa ta zostaje ostatecznie zarchiwizowana (6 stycznia 1860 r.).

5. Narodziny Bolesława Michała

Gdy w urzędach trwała ta bezwzględna wymiana pism, żona Dionizego była w zaawansowanej ciąży. Oryginalna karta z księgi chrztów parafii rzymskokatolickiej w Czempiniu z 1859 roku pod pozycją numer 120 przynosi ostateczne dane:

  • Data urodzenia: 29 września 1859 roku (zaledwie 20 dni po tym, jak ojciec złożył wniosek o otwarcie sklepu monopolowo-kolonialnego).
  • Godzina narodzin: 2:00 w nocy („2 t.”2 Uhr nachts).
  • Data chrztu: 11 października 1859 roku.
  • Imiona dziecka: Boleslaus Michael (Bolesław Michał) – urodzony jako dziecko z prawego łoża („Legitimi”).
  • Rodzice: Dionysius Kasprowicz (kupiec) oraz Salomea z domu Kuczyńska (Salomea Kuczyńska).

Wpis ten definitywnie koryguje pojawiające się w jednym z wcześniejszych pruskich dokumentów policyjnych imię „Catharina” – matką Bolesława była Salomea Kuczyńska. Dobór rodziców chrzestnych – miejskiego bankiera Tomasza Adamskiego („campsor”) oraz Salomei Niedbalskiej – dowodzi, że mimo pruskich prób przedstawienia Kasprowiczów jako ubogich, rodzina cieszyła się dużym poważaniem w lokalnej społeczności.

Epilog: Cień gnieźnieńskiego sukcesu nad Czempiniem (1906)

Upór, spryt handlowy i niezłomność, które Dionizy i Salomea musieli wykuć w obliczu pruskich prześladowań przełomu lat 1858–1859, przyniosły spektakularne owoce w następnym pokoleniu. Bolesław Kasprowicz, wychowany w tej trudnej, kupieckiej rzeczywistości, zrealizował wielkie marzenie ojca i stworzył w Gnieźnie potężne imperium przemysłowe.

Pół wieku później nazwisko Kasprowicz stało się synonimem polskiego patriotyzmu gospodarczego, co wywoływało ogromne oczekiwania i presję społeczną wobec pozostałych członków rodziny, którzy zostali w rodzinnym mieście. Dobitnie świadczy o tym krytyczny artykuł z rubryki korespondencyjnej gazety „Postęp” (14 sierpnia 1906 r.), w którym lokalny sprawozdawca, piętnując niepopieranie polskich przedsiębiorców w Czempiniu, grzmiał z oburzeniem:

„Dziwią się tutaj ogólnie, że p. Kasprowicz, brat słynnego p. Kasprowicza z Gniezna, tego dzielnego naszego przemysłowca, nie trzyma się hasła swój do swego, tylko obcym życzy. Miałbym jeszcze wiele do opisania, lecz na dziś dosyć.”

Zapis ten – podpisany wymownym pseudonimem „Przybłęda” – stanowi doskonałe podsumowanie całej sagi. Pokazuje, że podczas gdy w latach 50. XIX wieku pruski urząd próbował siłą wykorzenić Kasprowiczów z czempińskiego rynku handlu alkoholami, w 1906 roku brat Bolesława wciąż prowadził tam działalność pod tak potężnym nazwiskiem, że każdy jego krok i kupiecki wybór był publicznie recenzowany przez rodaków, dla których Bolesław Kasprowicz z Gniezna stał się już narodową legendą.

Nota bibliograficzna i redakcyjna:
Artykuł został opracowany przy wsparciu asystenta AI na podstawie unikalnych materiałów źródłowych . Skany archiwalne oraz dokumentacja historyczna wykorzystane w tekście pochodzą ze zbiorów bibliotek cyfrowych, Archiwum Państwowego w Poznaniu zes.322 syg.823.

Zostały odnalezione, skompletowane oraz udostępnione przez Starszego Czempiniaka

Udostępnij