SENSACYJNE ODKRYCIE GENEALOGICZNE: CZEMPINIAK POD WODZĄ KOŚCIUSZKI!
Zapomniana historia kapitana Marcina Grześkiewicza
Z ogromną dumą i wzruszeniem dzielimy się z Państwem owocem naszych najnowszych historycznych poszukiwań. Stowarzyszenie Przyjaciół i Sympatyków Ziemi Czempińskiej natrafiło na ślad niezwykłego bohatera rodem z Czempinia, który ramię w ramię z Tadeuszem Kościuszką walczył o wolność Rzeczypospolitej! To spektakularne odkrycie rzuca zupełnie nowe światło na udział synów czempińskiej ziemi w najważniejszych zrywach niepodległościowych przełomu XVIII i XIX wieku.

Chrzest w Czempiniu i hrabiowskie powiązania
Wszystko zaczęło się od odnalezienia pożółkłej karty z osiemnastowiecznej rzymskokatolickiej księgi metrykalnej naszej czempińskiej parafii. Pod datą 11 listopada 1776 roku widnieje łaciński zapis: Christianus Martinus (Krystian Marcin). Przyszły bohater przyszedł na świat jako syn prawowitych małżonków Jakuba Grześkiewicza i Marcjanny, określonych w akcie mianem szanowanych obywateli czempińskich (Civium Czempiensium).
O wysokiej pozycji społecznej rodziny Grześkiewiczów i ich bliskich relacjach z ówczesną elitą świadczy dobór rodziców chrzestnych. Małego Marcina do chrztu trzymał sam Krystian Altfilisch – osobisty dworzanin i pokojowiec potężnego Jaśnie Wielmożnego Feliksa Szołdrskiego, starosty łęczyckiego i dziedzica Czempinia. Drugą matką chrzestną została znana lokalna kupcowa, Teresa Kraciewiczowa. Młody Marcin odebrał pierwsze nauki w tutejszej szkole ludowej oraz pod okiem czempińskiego proboszcza.

Z Czempinia na pola bitewne Insurekcji Kościuszkowskiej
Spokojne życie młodego Czempiniaka, który według woli rodziców miał pierwotnie zostać duchownym i kształcił się w tym celu w klasztorze pod Warszawą, brutalnie przerwała historia. W 1794 roku, mając zaledwie 18 lat, Marcin Grześkiewicz porzucił plany o sutannie i bez wahania chwycił za broń, wstępując w szeregi powstańcze.
Z zachowanych niemieckich biografii wojskowych (opublikowanych w prestiżowym roczniku Neuer Nekrolog der Deutschen) dowiadujemy się, że nasz krajan walczył z męstwem pod bezpośrednią wodzą Tadeusza Kościuszki przeciwko wojskom rosyjskim. Przeszedł cały tragiczny szlak bojowy insurekcji. Brał udział w krwawej i nieszczęśliwej bitwie pod Maciejowicami (10 października 1794 r.), a po klęsce wraz z cofającymi się wojskami Tomasza Wawrzeckiego dotarł do Warszawy. Cudem uniknął śmierci lub carskiej niewoli podczas rzezi Pragi dokonanej przez wojska gen. Suworowa, zdołał jednak przedrzeć się przez kordon i zbiec na teren Prus.

Bohater z Żagania i kapitan Landwehry
Dalsze losy rzuciły Grześkiewicza na Dolny Śląsk, gdzie od 1803 roku służył jako konny strzelec graniczny w Żaganiu. Tam dał się poznać nie tylko jako sumienny urzędnik, ale przede wszystkim jako człowiek o wielkim sercu. Podczas katastrofalnej powodzi w 1804 roku, ryzykując własne życie, wypłynął łodzią pięciokrotnie do walącego się domu, ratując przed utonięciem 21 osób! Za ten heroiczny czyn król Prus odznaczył go dużym złotym Medalem Zasługi na wstędze Orderu Orła Czerwonego.
Gdy w 1813 roku wybuchła wojna wyzwoleńcza przeciwko Napoleonowi, Grześkiewicz powrócił do munduru. Jako porucznik, a następnie dowódca kompanii i kapitan żagańskiego batalionu Landwehry, walczył w najważniejszych bitwach tej epoki: pod Grossbeeren, Dennewitz, Zahna oraz uczestniczył w oblężeniach Wittenbergi i Magdeburga.
Kapitan Marcin Grześkiewicz zmarł w Lubaniu 30 września 1852 roku w wieku 75 lat. Do końca życia wspominano go jako człowieka prawego, pobożnego, wielkiego filantropa i – co najważniejsze dla nas – gorącego patriotę.
Dla naszego Stowarzyszenia to odkrycie to dopiero początek. Postać Marcina Grześkiewicza – chłopca z Czempinia, który stał się powstańcem kościuszkowskim i wielokrotnym bohaterem – zasługuje na trwałe upamiętnienie w przestrzeni naszego miasta!
Nota bibliograficzna i redakcyjna:
Artykuł został opracowany przy wsparciu asystenta AI na podstawie unikalnych materiałów źródłowych . Skany archiwalne oraz dokumentacja historyczna wykorzystane w tekście pochodzą z biblioteki cyfrowej oraz Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu
Zostały odnalezione, skompletowane oraz udostępnione przez Starszego Czempiniaka